Kiczory
Lipnica
Orawa
GGG
Na Dziole
Serdecznie zapraszamy do naszego obiektu...
Nasze Oczko
Zagroda agroturystyczna zlokalizowana w...
Lipnickie wyroby z krepiny
Tradycją na Orawie były wyroby z krepiny,...
Trzy Jaskółki na Siarce
Gospodarstwo eko-agroturystyczne „Trzy...
GGG

Rolnictwo ekologiczne

CZAS NA ROLNIKÓW - WYKORZYSTAĆ SZANSĘ!

Na podstawie moich obserwacji podczas wędrówek w krajach Europy Zachodniej i USA stwierdzam, że generalnie polskie wsie są bogate. Jest to stwierdzenie szokujące, ponieważ przez wiele lat wmawiano nam, że są biedne i zacofane, że trzeba je modernizować, chemizować, umiastowić. Propaganda jest tak silna, że uwierzyliśmy w to zapominając, że to my mieszkamy w tych wsiach, a obce nam idee są głoszone przez małą, ale bardzo wpływową grupę ludzi interesu.

Dlaczego tak się dzieje? Po prostu nasze interesy są różne.

Za ideą zredukowania w Polsce liczby gospodarstw i stworzenia wielkich chemiczno-przemysłowych farm stoją między innymi międzynarodowe korporacje, które chcą po prostu zrobić na polskiej wsi dobry interes; chcą sprzedawać polskim rolnikom ich nasiona, nawozy, pestycydy i maszyny; chcą zagrabić naszążyzną i bogatą ziemię; chcą z nas zrobić niewolników konsumujących bezmyślnie ich trującążywność.

Drugą grupą mocno propagującą ideę wymazania z mapy Polski ponad 1 mln. małych i średnich gospodarstw są politycy (zresztą już przedszkolaki wiedzą, że obie te grupy są powiązane). Dlaczego? Kieruje nimi np. obawa, że produkty polskiego rolnictwa są/mogą być zbyt konkurencyjne dla Zachodu i USA.

Mamy w Polsce około 1,5 mln gospodarstw rodzinnych, z tego ponad 70% małych i średnich. Gospodarstwa te nigdy nie używały zbyt dużo chemii, ziemie nie są zniszczone, rolnicy mają dużo wiedzy i chcą pracować. Łatwo wyobrazić sobie, że przy odrobinie pomocy i realizacji świadomej polityki ze strony państwa wspierającej rodzinne gospodarstwa, (załóżmy) połowa tych gospodarstw przejdzie na produkcję metodami pro-ekologicznymi. Spowoduje to rewolucję na europejskim rynku rolnym (proces przestawiania gospodarstw w Polsce trwa 2 lata, w krajach tzw. bogatych do 10 lat bowiem ziemie tam są przechemizowane).

Towary od Polskich rolników będą lepsze i tańsze. Polska może być spichlerzem żywności eko dla Europy. Takiego konkurenta najlepiej wyeliminować zanim zacznie działać!

Mówiąc o konieczności zredukowania liczby małych gospodarstw w Polsce, oraz modernizacji i chemizacji tych wielkich nie mówi się o konsekwencjach takich jak: skażenia środowiska (z którymi nie mogą sobie poradzić nawet bogate kraje), zubożenie krajobrazu, zubożenie świata roślin i zwierząt, zniszczenie tradycji i kultury wsi i wreszcie fali ogromnego bezrobocia.

Co będą robić rolnicy pozbawieni swoich warsztatów pracy? Gdzie znajdą zatrudnienie? Czy potrafiążyć w przetłoczonych miastach? Czy będzie tam dla nich miejsce?

Jest wiele powodów, dlaczego polskie wsie są bogate. Są one tak oczywiste, że przestaliśmy je dostrzegać i doceniać...a właśnie bogate kraje to widzą.

Po pierwsze to polscy rolnicy są jeszcze właścicielami swoich gospodarstw, a nie banki jak to ma wielokrotnie miejsce w Europie Zachodniej czy USA. Tak więc to gospodarze ciągle mogą decydować co i jak produkować, a nie urzędnik czy bankowiec.

Po drugie większość gospodarstw ma nieskażone ziemie i może łatwo zacząć produkować pro-ekologicznie dostarczając konsumentom dobrej jakości żywność i uzyskując godziwą cenę. (UWAGA! W konkurencji z krajami Unii mamy szansę sprzedawać tylko żywność ekologiczną).

Po trzecie tradycyjne metody gospodarowania są bardzo dobre i cenione w tzw. krajach bogatych. Można to dobrze sprzedać; mogą się od nas uczyć.

Po czwarte to właśnie dzięki dużej liczbie małych gospodarstw, wiejskie krajobrazy są piękne i przyciągają turystów. Jest bogactwo roślin i zwierząt. Istnieje duża szansa rozwoju eko-agroturystyki na bazie gospodarstw, co stworzy dodatkowe źródło dochodu.

Po piąte. Mamy dobre, jeszcze przedwojenne tradycje owocnej współpracy i wzajemnej, lokalnej pomocy. Należy do tego wrócić. Mamy również niezwykle piękne i bogate tradycje przekazywane nam przez pokolenia. Jest naszym obowiązkiem je zachować dla przyszłych pokoleń.

Wszystko co mamy to wartości, których nie można kupić. Największe pieniądze nie przywrócą ich jeśli je stracimy. Europa Zachodnia i USA w szalonym, materialistycznym pędzie zniszczyły prawie wszystkie te wartości. I dlatego ich wioski są biedne! Pamiętajmy, że autostradę, linię telefoniczną, supermarket można zbudować w ciągu jednego roku, ale trzeba czekać np. pięćdziesiąt lat aby wyrosło duże drzewo.

Pora abyśmy się poczuli gospodarzami na własnej ziemi; musimy walczyć o swoje prawa, abyśmy mogli przekazać dzieciom i wnukom wiano, które nam przekazano.

Poprzez silny nacisk oddolny grup rolników możemy bardzo skutecznie zmusić polityków do szybkiej realizacji obietnic, które złożyli. Jest nas dużo i od nas zależą losy polskiej wsi!



Jadwiga Łopata,

incjatorka Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi ICPPC, dyrektorka EKOCENTRUM ICPPC

www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl